środa, 26 czerwca 2013

OPI so hot it berns + red lights ahaed...



Takie mam dwa czerwone lakiery z OPI. Ten jaśniejszy, z dodatkiem koralu to jest red lights ahaed...where?A ten ciemniejszy, to klasyk so hot it berns.



Oba mają znakomitą konsystencję, cudownie się nakładają, bardzo dobrze kryją. Tu na zdjęciu na bazie eveline jest tylko jedna warstwa + top.

ps. dobra gimnastyka dla dłoni - trzymanie dwóch 15 ml beczułek :)

(bluebebe) 

1 komentarz:

  1. uwielbiam czerwienie :) zwłaszcza na stopkach :)

    OdpowiedzUsuń