poniedziałek, 25 lutego 2013

A England Avalon i Golden Rose Jolly Jewels 112


Chwilę temu pokazywałam Avalon, a teraz Avalon w wersji podrasowanej Golden Rose Jolly Jewels 112. Muszę przyznać, że bardzo mi się to zestawienie podobało, zwłaszcza w słońcu kiedy było widać bardzo drobny fuksjowy brokat

niedziela, 24 lutego 2013

Essie St Tropez i Wet&Wild Fergie A005

Kolejny z nudziakow, ale za to fotogeniczny: Essie St Tropez. Troche jest gesty i druga warstwa nalozyla sie dosyc grubo, ale za to ladnie sie poziomuje. Na zdjeciu na bazie OPI i z topem SecheVite


czwartek, 21 lutego 2013

środa, 20 lutego 2013

Sally Hansen Gem Crush Lady Luck


Matowe brokaty opanowują rynek. Wszyscy są strasznie podekscytowani OPI Liquid Sand, a tu proszę - matowa Sally Hansen. Myślałam, że będzie błyszczący, ale taki podoba mi się bardziej.

wtorek, 19 lutego 2013

OPI Big apple red




Chyba go jeszcze nie mamy na blogu, a to jeden z bardziej klasycznych czerwonych jakie znam. Ani pomarańczowawy, ani różowawy, ani koralowy, po prostu klasyczna jabłkowa czerwień. Na zdjęciu dwie warstwy, dobrze się maluje, trwały.

(besame.mucho)

poniedziałek, 18 lutego 2013

OPI Suzi says da




Niestety tylko na nogach, ale mało mamy słoczyków brązowych lakierów, więc pomyślałam, że wrzucę. Ma ładny kasztanowy kolor (na zdjęciu 2 warstwy, 1 warstwa też kryje i lakier ma wtedy bardziej czerwony odcień), jakość i malowanie jak to OPI - ja lubię.

(besame.mucho)

niedziela, 17 lutego 2013

LAYLA Mermaid Spell

czyli moje pierwsze 'holo'.
Lakier jest bardzo rzadki i strasznie sie rozmazywal, ale efekt holograficzny wynagradza wszelkie niedogodnosci techniczne. Niestety nie jest trwaly :( Pierwsze odpryski pojawily sie juz w kilka godzin po pomalowaniu. Na zdjeciach sa 4 warstwy na bazie OPI i z Seche Vite. Bede probowac z inna baza i bez i bez utwardzacza. Zobacze, czy wplynie to na trwalosc.
Czy ktos mial podobne doswiadczenia z holografami, czy to tylko ta Layla tak ma?

tu w cieniu:


sobota, 16 lutego 2013

Orly Galaxy Girl na OPI Louvre Me...

Galaxy Girl kupiłam na targach głównie z powodu nazwy ;-) Jako dyplomowana astrofizyczka musiałam mieć ten lakier. Nauczona doświadczeniem w użyciu kosmicznych Orly (Space Cadet) nie malowałam paznokci bezpośrednio. Zrobiłam eksperyment z różnymi lakierami i jako podkład wybrałam OPI Louvre Me Louvre Me Not. Tak jak kiedyś pod Play Fowl.
Na zdjęciach dwie warstwy OPI i dwie warstwy Orly. Jako baza odżywka Herome i Quicken po każdej warstwie.


 

piątek, 15 lutego 2013

YSL 05 corail divin



Zgodnie z założeniem maluje po kolei numerkami. 04 nie zdążyłam zrobić swatcha niestety.
05 to dla mnie taki neonowy koral, w zależności od światła jest bardziej pomarańczowy, czerwony lub różowy. Ale zawsze daje po oczach:) W sumie nie bardzo mi sie podoba :(
Malowało się bardzo przyjemnie, uwielbiam ten szeroki pędzelek :) Na zdjęciu baza ArtDeco, 2 warstwy YSL i dri top SH.

czwartek, 14 lutego 2013

Orly Oui

Wiem, że już był, ale jest piekny :)



Na zdjeciu trzy warstwy na bazie OPI i z Seche Vite na wierzchu. Widac juz troche starte koncowki, a to  dopiero drugi dzien... Malowalo sie bardzo dobrze.

środa, 13 lutego 2013

Carnival 07 Pierre Rene


Lakier, który wzbudził sensację. Kupiony oczywiście jak zwykle przez przypadek. Kupowałam nowe brokatowe Sally Hansen (pojawią się niedługo na blogu), a przy kasie stała kolekcja karnawałowa Pierre Rene. Jakoś niespecjalnie mnie zachwyciły, ale stał tam sobie taki srebrny brokat. Pomyślałam, że nie mam srebrnego brokatu i sobie go kupię.

poniedziałek, 11 lutego 2013

A England St. George + OPI Man With The Golden Gun


 Bywalczynie sabacików już je znają :) A England St George: 1 warstwa w porywach do 2 (malowałam spiesząc się na imprezę, ale przy starannym malowaniu spokojnie wystarczy 1 warstwa do krycia i wyrównania), na to 2 warstwy OPI Man With The Golden Gun z kolekcji Skyfall. 

niedziela, 10 lutego 2013

YSL 03 orange afrique

No to zaczynam testowanie kolekcji YSL :) Według numerków ;)
03 orange afrique to dość ciemny pomarańcz, nie jestem fanką koloru pomarańczowego, ale ten lakier o dziwo na paznokciech nawet mi się podoba.


sobota, 9 lutego 2013

Catrice Same Seine But Different (070)




Z serii ultimate nudes. Fajny nudziarz, przyjemnie zlewa się z kolorem skóry (w rzeczywistości jest nieco cieplejszy niż na zdjęciu, mniej w nim różu, a więcej beżu).

piątek, 8 lutego 2013

Celia Woman nr 21


czyli ręka manekina ;)

Wkurzona na Opi (The spy who loved me zlazł mi z paznokci po niecałym dniu) postanowiłam spróbować Celii, padło na takiego nudziarza

Na zdjęciach zlewa się całkowicie z kolorem dłoni, na żywo widać minimalną różnicę w odcieniu.
Malowane bez bazy i top-coata, dwie warstwy, zdam relację ile dni wytrzyma - malowałam wczoraj, jak na razie lakier przeżył godzinę w basenie no i codzienne czynności ;)
Lakier się dobrze poziomuje, nie smuży, gęstość w sam raz. Pędzelek mógłby być trochę szerszy, bo już przyzwyczaiłam się do standardu Opi.

(ochanomizu)

środa, 6 lutego 2013

Big Smoke Butter London

Mialam zaczekac na I saw, U saw, We saw, Warsaw z nowej kolekcji OPI, ktora ma sie podobno pojawic w sklepach 6 lutego (juz nie moge sie doczekac :D), ale w tak zwanym miedzyczasie zdecydowalam sie na Big Smoke, Butter London. 

niedziela, 3 lutego 2013

Wibo Express Growth 390 & topcoat matte

Topcoat: My Secret Matte Effect Top Coat (nie zmieściło się w nagłówku :D)

Potrzebowałam jakiś czas temu zielonego, kiedy miałam mocną fazę na cieniowania, więc zanabyłam pierwsze, co mi w łapę wpadło w Rossmanie i nie kosztowało fortuny.
Topcoat kupiłam, bo weszłam do Natury po krem do rąk... brzmi logicznie, prawda? (Kupiłam wtedy też całkiem ładny suede[?], ale wredota zaczęła złazić, zanim mi się udało zdjęcia porobić, więc innym razem)

Do kompletu Primavera. To był mój kolczykarski debiut, stąd śmieszne bigle ;)



sobota, 2 lutego 2013

Golden Rose Paris nr 27

Nuda, panie, mortadela.
Zgaduj zgadula, jaka firma dziś na pazurach... to się robi nudne, wiem (nic nie poradzę, mam jeszcze kilka GR w kolejce...)

Golden Rose Paris nr 27 - dla mnie mortadela, dla mojego lubego jogurt owocowy, obydwoje jesteśmy jedzenioholikami.

piątek, 1 lutego 2013

Essie Mochacino




  • Dwie warstwy Mochacino Essi na bazie OPI i z warstwa nawierzechnia (!?) rowniez OPI. Kupilam go w zastepstwie Over the Taupe, bo OTT jest juz chyba wycofany. Mochacino jest o tyle fajny, ze ma blyszczace drobinki. Jest troche gesty, ale nie malowalo sie nim najgorzej. Niestety juz pod koniec drugiego dnia zauwazylam starte koncowki. Stawial tez lekki opor przy zmywaniu, ale go pokonalam :). Zdjecie bylo zrobione w piatym dniu. A kupilam go pod bezposrednim wplywem tego forum :D.

    (vrksasana)