niedziela, 30 września 2012

Flormar Supershine Miracle Colors U31


Mój pierwszy kontakt z tą firmą, trafiłam przypadkiem na stoisko w galerii handlowej. Na razie jestem zachwycona, lakiery po kilka zł, wybór ogromny, jest też inna kolorówka, ale do niej nie mam takiej słabości, więc nie oglądałam za bardzo.

czwartek, 27 września 2012

Barbra Colour Alike 459 Plum Plum


Taki

Zakochałam się. Chcę takie ciuchy i buty. Idealny odcień fioletu, idealna ilość drobinek. Bardzo dobrze kryje, gdyby się uprzeć, wystarczyłaby jedna warstwa. Piękny kolor, śliwkowo-węgierkowy, ciepły, trochę przydymiony, trochę opalizuje. Przeczuwam, że wszystkie inne pójdą na jakiś czas w odstawkę :) 

Wybaczcie rękawiczki (ZIMA!) i nieostre zdjęcie (to z emocji). 

http://i178.photobucket.com/albums/w270/evva_d/barbra459_zps28d7da93.jpg


(veev)

środa, 26 września 2012

Golden Rose care+strong 203



Ciąg dalszy moich prób oswajania się z błyskotkami. Eksperyment bardzo udany, bo lakier w butelce wydaje się dość mocno metalizowany, a na paznokciach w dziennym świetle wykończenie jest praktycznie kremowe, drobinki + połysk dają tylko chłodny blask, dzięki czemu paznokcie wyglądają jak węgierki z tym ich srebrzystobłękitnawym nalotem (100krotna, opis spożywczy specjalnie dla Ciebie ;)). Delikatny shimmer ujawnia się w świetle sztucznym, razem z cieplejszym odcieniem śliwki czy też bakłażana widocznym w butelce.
Wrażenie z pierwszego malowania bardzo pozytywne, komfort pod każdym względem porównywalny z Barbrą, która jest u mnie aktualnie numerem 1 wśród lakierów przyjemnych w użyciu. 
Na zdjęciach są 3 cienkie warstwy (choć kryje 1 grubsza, sprawdziłam), bo z każdą kolejną kolor stawał się ładniejszy.

(fanaberia.fanaberia)

wtorek, 25 września 2012

P2 color victim 542 Arctic

http://img600.imageshack.us/img600/5032/dscn3500a.jpg

Przedziwny kolor. Kupiłam przekonana, że kupuję sobie szary lakier, pomalowałam, zadowolona, że mam szare paznokcie. Rano weszłam do mojej niezaprzeczalnie niebieskiej łazienki... i okazało się, że paznokcie mam dokładnie w kolorze kafelków. Po raz kolejny przekonałam się, że nie odróżniam gołębioszarego od przygaszonego błękitu.


Kolor jest właśnie taki błękitnoszarawy, maluje się chyba w porządku - nie mam porównania, ostatni raz paznokcie u rąk kolorowałam jakoś po maturze, i to też ze trzy razy góra. Paznokcie malowane we wtorek wieczorem, zdjęcie robione w sobotę późnym popołudniem, więc prawie 4 dni. Nic nie zlazło, chyba trochę przetarły się końcówki, ale że kolor jasny, to nie widać.

Lakier sam w sobie jest błyszczący, potraktowałam go od razu matującym lakierem też z p2 - i ten ostatni to zupełna porażka, żaden mat, tylko satyna, i po dwóch dniach ściera się z paznokci i robią się błyszczące. Tzn. nie aż tak błyszczące, jak sam lakier, ale mat to to nie jest, chyba nawet nie satyna.



(mszn)

poniedziałek, 24 września 2012

Eveline 480






Lakier kupiłam skuszona kolorem, ale przeżyłam straszne rozczarowanie, bo rozmazuje się, takie "gluty" nierozprowadzalne robi, schnie dłuuuuuuuuuuuuuugo i w ogóle poza ceną (2,85PLN) i kolorem nie ma innych zalet.
Lakier położyłam na mineralną odżywkę celii, trzymał się b. dobrze przez 3 dni, potem zmyłam bo kupiłam ten drugi ;-)

(tfu.tfu)

niedziela, 23 września 2012

Esprit Chocolate forever

Wybaczcie niedoskonalosci, robienie zdjec paznokciom wcale nie jest takie latwe...
Kolor przypomina mi czekoladowe fondue, taka ciemnobrazowa plynna czekolade:

Na paznokciach w dziennym swietle wyglada tak:
http://img213.imageshack.us/img213/4672/dsc05443w.jpg
W cieniu natomiast jest prawie czarny. Dla mnie nie jest to kolor na codzien, ale jesien sie zbliza, i zaczynam miec ochote na takie cieple kolory. Na koniec jeszcze zdjecie buteleczki (paznokcie + buteleczka na jednym zdjeciu to dla mnie wyzsza szkola jazdy...):
http://img155.imageshack.us/img155/2608/dsc05452z.jpg

(kis-moho)

sobota, 22 września 2012

CHINA GLAZE Branding Iron

Niewiele mam do napisania: lakier z gatunku czerniejących i błyszczących "od wewnątrz", przypomina, według mnie, kolor żarzących się węgli lub dobrych, dużych wiśni:) Trwałość 4+ dni (dłużej nie miałam), kryje już jedna warstwa, konsystencja rewelacyjna (jak cała kolekcja Rodeo Diva). Na zdjęciu w świetle sztucznym i lampie błyskowej, podkład Orly Bonder, wykończenie Seche Vite.

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/lb/imqz/fTtfVnGf8UYInR0buB.jpg
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/lb/imqz/p3k0bhUK2zanTib47B.jpg
--
(ciociazlarada)

czwartek, 20 września 2012

OPI Russian Navy


Korzystając z telefonu mojego chłopa, zamieszczam dość marny słocz.
Wrażenia - lakier do zdjęć: robi świetne wrażenie w słońcu i w butelce, na żywo czerwone drobinki są bardzo, bardzo małe i prawie w ogóle ich nie widać! Jest po prostu granatowy (buuuu!) Pędzel jest bardzo szeroki - miałam problemy z pomalowaniem paznkoci, co widać na zdjęciu.




Pomalowałam wczoraj wieczorem i jak widzicie na zdjęciu, końce już zaczynają obłazić. Podkład: Orly Bonder, wykończenie: Seche Vite. OPI jest u mnie pod kreską i Russian Navy jak widać tego nie zmienił.

(ciociazlarada)

środa, 19 września 2012

Catrice Put Lavender On Agenda 770


Lakier właściwy: Catrice 770 - Put Lavender On Agenda, dwie warstwy.
"Ozdupki": miniaturka opisana jako "Miss Selene Mini, dystrybucja Golden Rose", numer starł się z etykietki w czasie sesji zdjęciowej. Mam nadzieję, że lakier będzie chociaż trochę trwalszy, bo to pierwsze użycie.
Wykończenie: żelkot Essence, 1 warstwa.

Zdjęcie 1 w świetle dziennym wewnątrz, 2 i 3 na zewnątrz, 4 w sztucznym + flesz. 3 najlepiej oddaje kolor lawendy na paznokciach.

Niestety nie polubiłam się z lakierami Catrice. Mam dwa i nie czuję się zachęcona do zwiększenia stanu posiadania, a szkoda, bo jest parę kolorów, które mnie kuszą. Polubiłam też szerokie pędzelki. Lakier jednak często zostawia smugi, zdarza mu się nierówno zasychać, ma znikomy połysk, trwałość bez dodatkowych powłok też nie rzuca na kolana. Z opisów blogowych wynika, że kolekcje Catrice różnią się mocno właściwościami, więc może za jakiś czas skuszę się jeszcze na jakąś czerwień, bo widziałam co najmniej dwie "w moim typie". 

(fanaberia.fanaberia)

poniedziałek, 17 września 2012

P2 color victim Rich & royal

http://img6.imageshack.us/img6/8738/p2richandroyal.jpg

W tym momencie moj kolor nr 1 - chodze i ogladam paznokcie jak glupia. A to wszystko stad, ze lakier w zaleznosci od swiatla ma zupelnie inny kolor. Nie wiem, na ile udalo mi sie to zlapac na zdjeciach, ktore robilam w roznym swietle: 

(kis moho)

RIMMEL 420 Aqua Cool

http://i178.photobucket.com/albums/w270/evva_d/niebieski.jpg



Błękitny, może nawet trochę wpadający w szarobłękitny. "Aqua" kojarzy mi się raczej z turkusem, ale to zupełnie inny kolor. Letnio mi się kojarzy, fajnie wygląda z "casualowym" ubraniem w rodzaju dżinsy + top. Wytrzymał trzy dni (rekord jak na mnie) i pewnie dałby radę dłużej, ale go odmoczyłam w basenie i odprysnął w dwóch miejscach. 

(veev)


sobota, 15 września 2012

MISS SPORTY Lasting Colour 470


http://i178.photobucket.com/albums/w270/evva_d/zielony.jpg 

Kupiony w fazie rozpaczliwych poszukiwań ciemnozielonego lakieru bez perły i brokatu. Nie do końca to, o co mi chodziło, bo jest bardziej morski niż zielony, ale fajnie wygląda. Po trzech ściera się na krawędziach (odpryskiwania się nie czepiam, bo u mnie wszystko odpryskuje, ale inne się nie ścierają). Ale kosztował 6 zł :) 

(veev)

piątek, 14 września 2012

Across the Universe + Chanel Vendetta


1 warstwa Chanel Vendetta (to ten kolor, którego jedna warstwa wystarcza, serio) + 1 warstwa Lippmann

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/cd/te/27r8/TmALpB34ULaS2FtbRX.jpg

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/cd/te/27r8/piQDlX9EYOzTK1aJ4X.jpg

Foty trochę ciepłe, na żywo ciut chłodniej i w słońcu widać fiolet Vendetty, ale nie udało mi się uchwycić na fotach. Chyba kiedyś zacznę robić foty porządnym aparatem na statywie ;)

(yaga7)

czwartek, 13 września 2012

Rimmel 60 sec 840 Blue Eyed Girl + OPI Austin-Tatious Turquoise


Rimmel sam w sobie jest pastelowy (tzn. bez drobinek), niebieski z kroplą turkusu,
i bardzo dobrze kryje, przy odrobinie staranności naprawdę wystarczy
jedna warstwa.

Ma fajny, szeroki pędzelek (ja w ogóle jestem fanką
Rimmela).  Tu nałożyłam na niego OPI, który męczę od jakiegoś czasu
sam w sobie jest taki sobie, kryje słabo (potrzebne trzy warstwy) i
strasznie zabarwia paznokcie na żółto. Do tego zmywa się fatalnie. Ale
ma te drobinki, które (czego nie widać na zdjęciu) opalizują trochę na
fioletowo i w ogóle są och, no a poza tym to OPI, więc przecież nie
wywalę ;) Trochę go używam jako top coatu i widzę, że z tym Rimmelem
pasują idealnie, Rimmel daje "grunt" w odpowiednim kolorze, OPI
wykończenie. Bardzo trwała kombinacja, wytrzymała ponad trzy dni prac
remontowo-ogrodowych w rękawiczkach i bez. Położone na odżywkę
utwardzającą Eveline, bez top coatu.

(veev)

środa, 12 września 2012

Pimp my griege ;-)

Mam do robienia nudne i nieprzyjemne, więc bawię się lakierami :)

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/pd/pd/zm30/sgn66UpOfmxFvKFxHX.jpg

Trzy warstwy jesiennego bluesa, paski z essence rich&pretty, który tu zrobił się całkowicie srebrny z bardzo ładnym holobłyskiem. Na całości jedna warstwa żelkota essence.
Ciekawostka: przy trzech warstwach ujawniają się drobinki w jesiennym bluesie.



(fanaberia.fanaberia)

wtorek, 11 września 2012

Barbra Q 108 Światło proszę


Po stosownych zachwytach w wątkach klubowych - krótka recenzja techniczna: 
Lakier-marzenie. Maluje się bezproblemowo, kryje znakomicie, nie wymaga dodatkowego nabłyszczania, trwałość własną (bez dodatkowych powłok) ma więcej niż wystarczającą (nie wiem dokładnie jaką, bo zmyłam go w dobrym stanie po kilku dniach, żeby zmienić kolor). No i prześliczny jest.

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/pd/pd/zm30/glupQBDYrK3vW5NEQB.jpg
(fanaberia.fanaberia)

niedziela, 9 września 2012

Golden Rose with protein, nr 227



Różowy z odcieniem fioletu - najładniejszy koktajl borówkowy z jakim się spotkałam od dawna. Wykończenie kremowe. Na pewno kupię go jeszcze raz (i na zapas), co u mnie, dla lakierów jest najwyższym możliwym wyróżnieniem. Dobrze się nim maluje, ma fajny pędzelek o idealnej grubości. Niestety, schnie dosyć wolno i jak jest gorąco bąbluje na paznokciach. Ale jestem mu to w stanie wybaczyć, właśnie przez kolor i połysk.
Na zdjęciu dwie dosyć grube warstwy.

https://lh4.googleusercontent.com/-bJEC6CtIqWI/UEY0qfTsKeI/AAAAAAAAAQc/SuPCxBO2iX4/s512/R%2525C3%252593%2525C5%2525BB.JPG 

(100krotna)

poniedziałek, 3 września 2012

Golden Rose Paris Magic Color 314


Kolejny lakier, który w buteleczce wygląda tak sobie, a na paznokciach to istne cudo. W zależności od światła jest granatowy lub fioletowy. Kryje po 2 cienkich warstwach. Szybko schnie.

niedziela, 2 września 2012

Barbra Colour Alike 445 Panna z mokra glową


Kolejny trafiony zakup z Barbry, chcialam kupic Nie bo niebo ale tego lakieru na stanie nie mieli i zostalam poproszona o wybranie innego lakieru, mialam nadzieje ze bedzie podobny. Okazalo sie ze nie ma w nim nic niebieskiego, kolor jest trudny do oddania na zdjeciu - na zywo jest ciemno turkusowy, mimo ze nie jest niebieski to bardzo mi sie podoba. 
Lakier z drobinkami ale widocznymi tylko w swietle/sloncu, z daleka wyglada na kremowy. Latwo sie go naklada, juz pierwsza warstwa ladnie kryje, schnie dosc szybko.
Zdjecia zrobione w sloncu, kolor w rzeczywistosci jest o ton jasniejszy. Podklad i top coat Peggy Sage, wykonanie Martyna z salonu Peggy Sage :-)

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bc/pb/fg29/C2mHtUe3C84wxE5qVB.jpg
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bc/pb/fg29/sbn7bBHDm5UlOpsMqB.jpg
(maggianna)

sobota, 1 września 2012

Golden Rose Paris Magic Color 309


Bardzo ładny lakier Golden Rose. Kupiłam go kiedyś przypadkiem, i tak sobie stał czekając na lepsze czasy. Kiedy w końcu się na niego zdecydowałam, byłam cała zachwycona ;-).