Przyszły do mnie cztery Nubary. Dwa z serii zielonej: Wildlife, który
nazwałabym Space Cadetem w wersji perłowej, Reclaim czyli szmaragdowy
holo (!), i dwa fiolety: słoczowany wcześniej chyba przez Yagę Prevail
oraz dzisiejszy bohater Pasadena Purple. Odcień jest dokładnie taki, jak
sobie wymarzyłam, intensywny i super się prezentuje na tle stonowanej
jesiennej odzieży :) Wykończenie to frost albo perła, nie odróżniam.
Jestem zachycona konsystencją Nubarów, próbowałam wszystkich oprócz
Prevaila i pięknie kryją, wygodnie się malują. Jeśli tylko są w miarę
trwałe, to na pewno nie są to moje ostatnie Nubary. Nie mogę się
doczekać, aż zesłoczuję resztę :)
(kasica_k)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz